Literatura

Ballada o drzewach (wiersz klasyka)

Ernest Bryll


A chociazby je pocięli piłami
A chociazby je kładli pokotem
Nikt nie powie
- Drzew zabijać nie wolno -

Oto znowu są przy nas
W ciemnym mieście
Stołki o jelenich nogach
Deski szaf huczące od wiatru
Kredensy z grubych sosen
Kredensy co są jak żubry
Zamknięte w strasznych ścianach

Nikt nie powie
- Drzew nie wolno palić -
Nowe lasy powstają w piecach
Gromy świerków w burzy
Muskularne wiązy

Nikt nie powie
- Kochajcie podłogę -
Ale bieleja od ługu
Podłogi - słońca naszych mieszkań

Oto znowu są przy nas
Torturowane przez drwali

Z rozrywanych piłami jest stół
A przytulcie się wieczorem do stołu
- Już łopatą gałęzie odlatujące w niebo
Korniki postukują jakbyś powiadał
maleńkie "zdrowaś"...


Autoportret z bykiem, 1960





Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Iza-Bell
Iza-Bell 22 maja 2017, 09:23
Wspaniałe, na czasie!!!!!!!!!!!!!
Ernest wyprzedzał rzeczywistość niejednokrotnie.
Kocham wiersze, też piszę i rozumiem więcej co można przeczytać i co wynika z samego tekstu.
przysłano: 4 czerwca 2009

Ernest Bryll

Inne teksty autora

Kantyczka
Ernest Bryll
***
Ernest Bryll
Cóż
Ernest Bryll
Baranek
Ernest Bryll
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca