Literatura

Aniol ciszy (wiersz klasyka)

Jan Kasprowicz

O jak lagodnie spoczela twa reka Na moim wnetrzu, ty aniele ciszy -

Choc czlek przed chwila, zdawalo sie, slyszy,

Jak jeden balwan w slad za drugim peka.

 

I wszystka wirow - rozhukanych meka

Milknie od razu i przezroczej kliszy

Dusza podobna, gdzie, jak chor ow mniszy,

Slonecznych mysli tlum poboznie kleka.

 

I naprzod w szmer sie pacierzy rozplywa,

Oszolomiony zapachem kadzidel,

Co plyna z uczuc zlotych trybularzy -

 

Potem sie glosna, ale wdzieczna zrywa

Piesnia sprzed twoich, spokoju, oltarzy

I swiat wypelnia szumem swoich skrzydel.


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
przysłano: 5 marca 2010

Jan Kasprowicz

Inne teksty autora

Cisza wieczorna
Jan Kasprowicz
Przy wigilijnym stole
Jan Kasprowicz
Anarchista
Jan Kasprowicz
Czekalem na ciebie wczora
Jan Kasprowicz
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca