Literatura

Bezdomność warszawska (wiersz klasyka)

Władysław Broniewski

Pisać pod Tuwima? -
nie chce się.
Pisać pod Gałczyńskiego? -
nic z tego.
Ja bym napisał coś pod Broniewskiego,
ale jego nie ma w domu,
on samotny chodzi Żoliborzem
i nawet domu nie ma,
tylko ruiny bez kształtu,
on chce się nad Wisłą położyć
i krzyczeć: "Gwałtu!"

Ale jeśli będą gwiazdy w niebie,
on się chwilę pomodli do ciebie,
przeżegna się przez Oriona
na Wielką Niedźwiedzicę,
gwiazdy powiedzą: "Ona
jest ..."
Gwiazdy!
gdzie ją widzicie?

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
przysłano: 5 marca 2010

Władysław Broniewski

Inne teksty autora

Poezja
Władysław Broniewski
Na odjezdne
Władysław Broniewski
Ballady i romanse
Władysław Broniewski
14 kwietnia
Władysław Broniewski
Przypływ
Władysław Broniewski
*** (Ewciu, ty masz piegi.)
Władysław Broniewski
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca