Literatura

Jeszcze o filmie (wiersz klasyka)

Władysław Broniewski

Robiliśmy film w Kazimierzu,
raczej nie ja, lecz Anka,
król Kazimierz z tym się sprzymierzył
i piliśmy piwo z dzbanka.

Król? - jasne: już dawno zmarły
i sprawa nie ta,
a czemu serce skacze do gardła
poety?

Dawne królewskie sprawy
wymagały poetyckiej rozprawy,
niegdyś mówiono: "to sprawa gardła" -
i nagle mi córka umarła...

Ja za mą córką, ja za tym królem
włożyłbym może zgrzebną koszulę,
nie chodziłoby mi o siebie,
szedłbym za jej pogrzebem,

może bym myślał: "Królu Kazimierzu,
jak to się stało,
że mnie ktoś tak straszliwie uderzył
i że tego życia za mało, za mało?..."

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
przysłano: 5 marca 2010

Władysław Broniewski

Inne teksty autora

Poezja
Władysław Broniewski
Na odjezdne
Władysław Broniewski
Ballady i romanse
Władysław Broniewski
Przypływ
Władysław Broniewski
*** (Ewciu, ty masz piegi.)
Władysław Broniewski
14 kwietnia
Władysław Broniewski
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca