Literatura

Nocny gość (wiersz klasyka)

Władysław Broniewski



Dlaczego pukasz do okien

nocą, gdy zasnąć nie mogę?

Dlaczego ciężkim, powolnym krokiem

budzisz skrzypiącą podłogę?

A potem stajesz koło mnie,

a potem siadasz przy mnie -

oczy masz białe, ślepe i ogromne,

ręce masz zimne.

Pokazujesz mi plamę wilgotną,

ten ciemny ślad na koszuli,

i każesz mi ręką dotknąć,

i każesz do ust przytulić...

I znowu, i znowu, i znowu

stąpasz przez puste mieszkanie,

szalone, czerwone słowa

krwią wypisujesz na ścianie.

Ach, w oczach mi coraz ciemniej,

ach, coraz boleśniej w piersi -

odejdź, odejdź ode mnie,

nie pisz na ścianie tych wierszy!

Ja je znam, ja je dobrze pamiętam,

jak dziecię umarłe, pieszczę

wiersze okrutne, wiersze przeklęte,

słowa trumienne, złowieszcze.

Nie umiałeś ich zgubić, zapomnieć,

poszukać jaśniejszych, milszych -

a teraz nocą przychodzisz do mnie

i patrzysz na mnie, i milczysz...

A kiedy odejdziesz nad ranem,

oczy bezsenne będą bardzo boleć,

wtedy zobaczę zdjęty sznur od firanek

i otwartą brzytwę na stole.


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
przysłano: 5 marca 2010

Władysław Broniewski

Inne teksty autora

Poezja
Władysław Broniewski
Na odjezdne
Władysław Broniewski
Ballady i romanse
Władysław Broniewski
Przypływ
Władysław Broniewski
*** (Ewciu, ty masz piegi.)
Władysław Broniewski
14 kwietnia
Władysław Broniewski
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca