Literatura

Pod koniec maja (wiersz klasyka)

Władysław Broniewski

Uliczką chodzą muzy
i Idelfons Konstanty.
Za dużo rządowych limuzyn,
więc chciałbym uciec stamtąd,

pomimo że sielsko-anielsko
amorki różaną girlandą
zdobią węgierskie poselstwo -
uciekłbym stamtąd, Wando;

pomimo że woda bieżąca
i słowiki po nocach łkają,
ja chciałbym - uff! jak gorąco! -
zbiec z różanego raju

do Świdra, do Kazimierza,
na tak zwane łono przyrody,
gdzie powietrze i trawa świeża,
i dużo zimnej wody:

na bosaka, bez alkoholu,
trawa, woda, powietrze,
i mieć we łbie niezżęte pole
i wiersze.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
przysłano: 5 marca 2010

Władysław Broniewski

Inne teksty autora

Poezja
Władysław Broniewski
Na odjezdne
Władysław Broniewski
Ballady i romanse
Władysław Broniewski
Przypływ
Władysław Broniewski
*** (Ewciu, ty masz piegi.)
Władysław Broniewski
14 kwietnia
Władysław Broniewski
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca