*** [Chociażby to...] (wiersz klasyka)

Edward Estlin Cummings

 

Chociażby to na przykład:

 

jeśli barwie północy,

czemuś co jest więcej niż mrokiem (co

jest mną i Paryżem i wszystkim

naokoło) jasny

deszcz

przydarza się głęboko i pięknie

 

a ja (stojąc u okna

o tej północy)

czuję się bez powodu

głęboko i całkowicie świadomy deszczu czy też raczej

Kogoś, kto posługuje się zręcznie dachami i ulicami, aby

wytwarzać prawdpodobny i piękny szmer:

 

jeśli jakiś (chyba) zegar bije, w pełnym życia

chłodzie, ledwie słszalny i jeśli

nareszcie poprzez najzupełniej delikatne poruszenia deszczu

 

przebija się barwa, która jest porankiem, O, nie dziw się, że

 

(na samej krawędzi dnia) z pewnością

piszę milionowy z rzędu wiersz, który nie całkiem

cię pominie; lub niezawodnie tworzę, pani,

jedno z tysiąca tych ja, które są twoim uśmiechem.

 

 

[z tomu]


2 171 wyświetleń
przysłano: 20 marca 2013 (historia)

Edward Estlin Cummings

Inne teksty autora

*** [noszę twe serce z sobą]

Edward Estlin Cummings, wiersz klasyka

gdzieś, gdzie jeszcze nigdy nie byłem, na szczeście poza

Edward Estlin Cummings, wiersz klasyka

Każda złe passa ma swój koniec

Edward Estlin Cummings, wiersz klasyka

*** [być może po to...]

Edward Estlin Cummings, wiersz klasyka

*** [jeśli są w ogóle...]

Edward Estlin Cummings, wiersz klasyka

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło