Umysł jest (wiersz klasyka)

Edward Estlin Cummings

Umysł jest swoim własnym pięknym więźniem
mój patrzył długo w lepki księżyc, co ogromne
nowe skrzydła otwierał o zmierzchu do lotu,

aż pewnego dnia powiesił się skromnie.

Ostatnią rzeczą, którą jeszcze wzrokiem złowił,
byłaś ty, naga pośród nienagich przedmiotów,

twoje ciało, to zwierze niczym różdżka zwięzłe
i pełne wędrujących gdzieś z płytkim pomrukiem
krwi ; twoja płeć zgrzytała jak kij bilardowy,
który trzeba niedbale metodycznym ruchem
nacierać kredą, aby chybienia się ustrzec.
Poczuł smak róż, robaków i okien, zachłysnął

się śmiechem, i powieki tak mocno zacisnął,
jak dziewczyna zaciska lewą dłoń na lustrze

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
1 224 wyświetlenia
przysłano: 5 marca 2010

Edward Estlin Cummings

Inne teksty autora

*** [noszę twe serce z sobą]

Edward Estlin Cummings, wiersz klasyka

gdzieś, gdzie jeszcze nigdy nie byłem, na szczeście poza

Edward Estlin Cummings, wiersz klasyka

Każda złe passa ma swój koniec

Edward Estlin Cummings, wiersz klasyka

*** [Chociażby to...]

Edward Estlin Cummings, wiersz klasyka

*** [być może po to...]

Edward Estlin Cummings, wiersz klasyka

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło