20 lat Wywroty

Dzień dobry (wiersz klasyka)

John Donne

 

 

Przebóg, cóżeśmy czynili oboje,
Nim przyszła miłość? Czyśmy jeszcze ssali
Z piersi Natury dziecinne napoje?
Lub w grocie Siedmiu Braci Śpiących spali?
Wszystko snem było — prócz tego, co robię
Teraz. Piękności, którem w każdej dobie
Ścigał, zdobywał, były snem tylko o tobie.

Dzień dobry naszym budzącym się duszom,
Co spojrzeć jeszcze na siebie nie śmiały —
Gdyż ledwo spojrzą, wzrokiem ściany skruszą,
Ogromne Wszędzie czyniąc z izby małej.
Niech więc podróżnik nowe światy bada,
Niechaj kartograf świat na świat nakłada;
Z nas każde samo światem jest — i świat posiada.

Na twarzach naszych znać serc związek szczery,
A każda lustro ma w kochanka oku;
Czy kto dwie lepsze znajdzie hemisfery
Bez skał Północy, Zachodniego mroku?
Umiera tylko to, co źle zmieszane;
Jeśli dwie równe miłości są zlane
Bez reszty w jedną — umrzeć nie będzie nam dane.

Przełożył
Stanisław Barańczak


Dodaj komentarz anonimowo lub zaloguj się
 
Podpis
Podpis 8 pazdziernika 2018, 09:40
Do widzenia
rss
4 288 wyświetleń
przysłano: 5 marca 2010

John Donne

Inne teksty autora

Potrójny głupiec

John Donne, wiersz klasyka

Sonet X

John Donne, wiersz klasyka

Wschód słońca

John Donne, wiersz klasyka

Alchemia miłości

John Donne, wiersz klasyka

Ekstaza

John Donne, wiersz klasyka

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło