Literatura

Stałość kobieca (wiersz klasyka)

John Donne

 

 

Już cały dzień mnie kochasz; jutro o tej porze,

Gdy odejdziesz ode mnie, co mi powiesz? Może

Antydatujesz jakieś nowe przyrzeczenia?

Lub powiesz, że w tej chwili

Nie jesteśmy już ludźmi, którymiśmy byli?

Za przysięgę, składaną w stanie zagrożenia

Gniewem Miłości mściwej, każdy sąd uchyli?

Że, jak prawdziwy mariaż śmierć prawdziwa przetnie,

Tak i śluby kochanków, choć czynione szczerze,

Ważne są, póki sen im mocy nie odbierze?

Lub też mi udowodnisz świetnie,

Że, fałszywa i zmienna z natury, dopiero

Zdradzając mnie i kłamiąc, okażesz się szczerą?

O, mógłbym znaleźć tuzin argumentów

Przeciw każdemu z twych wykrętów,

Lecz nie uczynię tak, albowiem

Jutro być może to samo ci powiem.

 


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
przysłano: 5 marca 2010

John Donne

Inne teksty autora

Alchemia miłości
John Donne
Potrójny głupiec
John Donne
Pchła
John Donne
Wschód słońca
John Donne
Sonet X
John Donne
Relikwia
John Donne
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca