Literatura

Odkąd ta, z którą takeśmy się miłowali... (wiersz klasyka)

John Donne

 

 

Odkąd ta, z którą takeśmy się miłowali,
Umarła, zamieniając byt na ziemskiej scenie
Na jakże wczesne duszy swej wniebowstąpienie —
Myśl moja krąży tylko w owej niebios dali.
Uwielbienie umarłej umysł doskonali
W szukaniu Boga (tak nas prowadzą strumienie
Do źródeł); lecz choć moje zgasiłeś pragnienie,
Choć Cię znalazłem — ciągle święty żar mnie pali.
Po cóż jednak chcieć więcej Twej miłości, skoro,
Wszystko dając w posagu, swatasz moją duszę
Z jej duszą; gdy nie tylko drżysz, że Ci odbiorą
Moją miłość anioły i święci, lecz muszę
Koić Twą zazdrość czułą, która wciąż przeczuwa,
Że świat, ciało i Szatan z praw Ciebie wyzuwa.

Przełożył
Stanisław Barańczak


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
przysłano: 5 marca 2010

John Donne

Inne teksty autora

Alchemia miłości
John Donne
Pchła
John Donne
Potrójny głupiec
John Donne
Sonet X
John Donne
Wschód słońca
John Donne
Dzień dobry
John Donne
Ekstaza
John Donne
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca