Literatura

Ostatnie tchnienie (wiersz klasyka)

John Donne

 

 

Tak, przerwij ten ostatni pocałunek łzawy,
Który wchłania dwie dusze i precz je wydycha:
Zmieńmy się tym wydechem w dwie ulotne zjawy,
Sami skończmy dzień szczęścia, niech noc spłynie cicha;
Miłość naszym jest dziełem; i równie jest tania
Śmierć, którą słychać w słowie "Odejdź" w dniu rozstania.

Odejdź; jeśli to słowo nie dość cię zabiło,
Ulżyj mi, ten sam rozkaz wbijając mi w serce.
Jeśliś martwa, niech we mnie bije całą siłą
Własne słowo i słusznie niech karze mordercę.
Choć będzie już za późno: sam się śmiercią karze
Podwójną, kto odchodzi i kto odejść każe.

Przełożył
Stanisław Barańczak


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
przysłano: 5 marca 2010

John Donne

Inne teksty autora

Alchemia miłości
John Donne
Potrójny głupiec
John Donne
Sonet X
John Donne
Pchła
John Donne
Wschód słońca
John Donne
Testament
John Donne
Sonet VI
John Donne
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca