Literatura

Postaci sto przybiera... (wiersz klasyka)

Sándor Petőfi

Postaci sto przybiera moja miłość
I ciebie w sto postaci przyobleka.
Raz jesteś wyspą i namiętność moja
Jak rozhukana otoczy cię rzeka.

A kiedy indziej zdaje się, że jesteś
Kościołem świętym, najmilsza, jedyna,
I moja miłość jako bluszcz po murze
Na szczyt świętego kościoła się wspina.

Czasem bogatą jesteś podróżniczką,
A miłość - zbójca do napadu skory,
To znowu jak pobożny żebrak
Do ciebie zbliża się pełna pokory.

To Karpatami jesteś, a ja - chmurą,
Która osacza góry piorunami;
Róż klombem jesteś, a ja pośród kwiatów
Jak słowik śpiewam ci pieśń nad pieśniami.

Tak miłość moja ciągle się przemienia,
Lecz nie ustanie, póki pierś oddycha,
I nie osłabnie, chociaż złagodnieje...
Burzliwa rzeka też nieraz przycicha.


przysłano: 6 maja 2023 (historia)

Sándor Petőfi

Inne teksty autora

Równina węgierska
Sándor Petőfi
Jak się Madyar bawi
Sándor Petőfi
Co płynie tam w uboczu?...
Sándor Petőfi
Moja miłość
Sándor Petőfi
Pijąc wino
Sándor Petőfi
Bawcie się!
Sándor Petőfi
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca