* * * [Może ten stary,] (wiersz klasyka)

Ernest Bryll


Może ten stary, z którym jechałem tramwajem
To był Bóg... Czeka, żyje, starzeje się z nami
Coś tam się mu udaje, cos tam nie udaje...
Jednym skinieniem palca silniej niż dynamit
Rozwaliłby to wszystko... Ale co rozwalać
I jak z kawałków na nowo ustalać
Nie wie...
Powoli z teczuszki wyjmuje
Ciało chleb i w palcach zżółkłych łamie, żuje

Czasem on mnie częstuje, czasem ja częstuję
I spożywamy
Sobie
Co tam mamy





Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
895 wyświetleń
przysłano: 4 czerwca 2009

Ernest Bryll

Inne teksty autora

Kantyczka

Ernest Bryll, wiersz klasyka

***

Ernest Bryll, wiersz klasyka

Cóż

Ernest Bryll, wiersz klasyka

Baranek

Ernest Bryll, wiersz klasyka

*** (Podaj mi rękę...)

Ernest Bryll, wiersz klasyka

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło