Póki dla nas światełko się pali... (wiersz klasyka)

Ernest Bryll

 

Póki dla nas światełko się pali

To nie lękaj się, czy jutro błyśnie

I tak kiedyś dłonią ze stali

Ktoś nam naszą świeczuszkę zaciśnie

 

Ale teraz w jej blasku cieplutkim

Widzę twoje oczy wpółuśpione

I iskierki w źrenicach cichutkie

I nad głową lampę jak koronę

 

I za oknem wiatr i dym z miasta

I że idzie ktoś - a stukanie

Po chodniku jest jak kropel padanie

 

Jeszcze świeci w naszym oknie gwiazda.


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
1 086 wyświetleń
przysłano: 5 marca 2010

Ernest Bryll

Inne teksty autora

Kantyczka

Ernest Bryll, wiersz klasyka

***

Ernest Bryll, wiersz klasyka

Cóż

Ernest Bryll, wiersz klasyka

Baranek

Ernest Bryll, wiersz klasyka

Z gitarą chłopcy idą

Ernest Bryll, wiersz klasyka

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło