Przekraczając wodę (wiersz klasyka)

Sylvia Plath

Czarne jezioro, czarna łódź, dwaj czarni, tnący-papier ludzie.
Gdzie czarne drzewa idą się tutaj napić?
Ich cienie muszą przykryć Kanadę.

Słabe światło filtruje wodne kwiaty.
Ich liście nie życzą sobie byśmy się śpieszyli :
Są zaokrąglone i płaskie i pełne niezrozumialej porady.

Zimne światy trzęsą się od wiosłowania.
Duch czerni jest w nas, jest w rybach.
Gałąź podnosi bladą rękę na pożegnie,

Występuje w głównej roli otwarta między liliami.
Nie jesteś oślepiony przez takie syreny bez wyrazu ?
To jest cisza zdumionych dusz.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
1 142 wyświetlenia
przysłano: 5 marca 2010

Sylvia Plath

Inne teksty autora

List miłosny

Sylvia Plath, wiersz klasyka

18 kwietnia

Sylvia Plath, wiersz klasyka

Ariel*

Sylvia Plath, wiersz klasyka

Balony

Sylvia Plath, wiersz klasyka

Bezdzietna kobieta

Sylvia Plath, wiersz klasyka

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło