Dzień zaduszny (wiersz klasyka)

Jan Brzechwa


Kiedy miedzianą rdzą
Pożółkłych jesiennych liści więdną obłoki,
Zgadujemy, czego od nas obłoki chcą,
Smutniejące w dali swojej wysokiej.

Na siwych puklach układa się babie lato,
Na grobach lampy migocą umarłym duszom,
Już niedługo, niedługo czekać nam na to,
Już i nasze dusze ku tym lampom wkrótce wyruszą.

Jeżeli życie jest nicią - można przeciąć tę nić,
I odpłynąć na obłoku niby na srebrnej tratwie...
Ach, jak łatwo, ach, jak łatwo byłoby żyć,
Gdyby nie żyć było jeszcze łatwiej!





wyśmienity 1 głos
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Jodaras
Jodaras 31 pazdziernika 2018, 21:59
Wspaniałe.
5 450 wyświetleń
przysłano: 4 czerwca 2009

Jan Brzechwa

Inne teksty autora

Zima

Jan Brzechwa, wiersz klasyka

Białoksięstwo

Jan Brzechwa, wiersz klasyka

Atrament

Jan Brzechwa, wiersz klasyka

Ojciec

Jan Brzechwa, wiersz klasyka

Biały wiersz

Jan Brzechwa, wiersz klasyka

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło