Literatura

Broagh (wiersz klasyka)

Heaney Seamus

Brzeg rzeki, długie skiby
ginące w wielkich łopianach
i baldachim drogi
aż do samego brodu.

Czarnoziem w ogrodzie
łatwo się ugniatał, ulewny deszcz
zbierający się w dołku po twoim obcasie
to było ciemne O

jak w Broagh -
cichy stukot kropel
w przewianych drzewach czarnego bzu
i lisciach rabarbaru

kończył się niemal
nagle, jak to końcowe
gh, z którym cudzoziemcy
nie mogli dojść do ładu.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
przysłano: 5 marca 2010

Heaney Seamus

Inne teksty autora

KARA
Heaney Seamus
Łubin
Heaney Seamus
Otchłań
Heaney Seamus
Podana nuta
Heaney Seamus
Zbyteczne dziecko
Heaney Seamus
Mistrz
Heaney Seamus
Nocna jazda
Heaney Seamus
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca