Nocna jazda (wiersz klasyka)

Heaney Seamus

Podczas nocnej jazdy przez Francję
Nowe były zapachy zwykłości -
Deszcz i siano, i las w powietrzu
Tworzyły ciepłe przeciągi w otwartym samochodzie.

Drogowskazy bielały bezlitośnie.
Obiecywały, obiecywały Montreuil, Abbeville, Beauvais,
Które przyszły i odeszły,
Za każdym razem razem spełniając swoja nazwę.

Postękujący zapóźniony kombajn
Broczył ziarnem w poprzek swoich świateł.
W lesie dogasało ognisko.
Małe kafejki zamykano jedną po drugiej.

Myślałem o tobie nieustannie
O tysiąc mil na południe, tam gdzie Włochy
Położyły udo Francji, w tej przyciemnionej strefi.
Twoja zwyczajność była tam czymś nowym.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
838 wyświetleń
przysłano: 5 marca 2010

Heaney Seamus

Inne teksty autora

KARA

Heaney Seamus, wiersz klasyka

Łubin

Heaney Seamus, wiersz klasyka

Otchłań

Heaney Seamus, wiersz klasyka

Podana nuta

Heaney Seamus, wiersz klasyka

Zbyteczne dziecko

Heaney Seamus, wiersz klasyka

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło