Okonie (wiersz klasyka)

Heaney Seamus

Okonie, tuż pod powierzchnią, na wysokim szczeblu czystej wody

Rzeki Bann, gdzie gliniasty brzeg i olch nakrapiane migoty -



Okonie zwane przez nas "chrząkami", ruchliwe rybie krasnale:

Widziałem je i widzę dziś, w ciele rzeki, w jej czystej chwale,



Której dostąpić można, choć dostępu do brodu broni

Od dna do wodnego dachu straż drzemiących, lecz czujnych okoni.



Chłoną nurt i stawiają mu opór, całe z mięśnia i nieuchwytności

Rozpłetwione okonie, olszyny zanurzone po pas paproci



W powietrzu wód, w dywanach rzeki Bann, w których się splata

I każde "Wszystko płynie", i każde "Trzymaj kurs!" świata.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
994 wyświetlenia
przysłano: 5 marca 2010

Heaney Seamus

Inne teksty autora

KARA

Heaney Seamus, wiersz klasyka

Łubin

Heaney Seamus, wiersz klasyka

Otchłań

Heaney Seamus, wiersz klasyka

Podana nuta

Heaney Seamus, wiersz klasyka

Zbyteczne dziecko

Heaney Seamus, wiersz klasyka

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło