Literatura

KARA (wiersz klasyka)

Heaney Seamus

Czuje tamto szarpnięcie
postronka na jej
szyi, wiatr
na jej nagich piersiach

ściągający sutki
w krople bursztynu
kołyszący kruchym
rusztowaniem żeber.

Widzę jej ciało
zatopione w bagnie
ciężki kamień
unoszące się drągi i gałęzie

Pod nimi była młodym
okoronowanym drzewem
wydobytym teraz
jak kość dębu, szkatułka mózgu -

jej ogolona głowa
jak ścierń czarnego zboża
oczy związane ziemistą opaską
pętla jak pierścień

do przechowywania
wspomnień miłości
Mała cudzołożnico
zanim cię ukarali

byłaś lnianowłosa
niedożywiona i twoja
czarna jak smoła twarz była piękna
Mój biedny ofiarny koźle,

kocham cię prawie,
lecz wiem, że rzucałbym
kamieniami ciszy.
Jestem podstępnym podglądaczem

odsłoniętych i pociemniałych
zwojów twojego mózgu,
siatki mięśni
i wszystkich porachowanych kości -

ja, kiedy stałem niemy
gdy twe zdradzieckie siostry
w czepku ze słomy
łkały pod płotem,

który tolerowałem
gwałt cywilizacji
rozumiem tę intymną
i dokładną, plemienną zemstę

dobry 1 głos
1 osoba ma ten tekst w ulubionych
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
przysłano: 5 marca 2010

Heaney Seamus

Inne teksty autora

Łubin
Heaney Seamus
Otchłań
Heaney Seamus
Podana nuta
Heaney Seamus
Zbyteczne dziecko
Heaney Seamus
Broagh
Heaney Seamus
Mistrz
Heaney Seamus
Nocna jazda
Heaney Seamus
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca