sonet 3 (wiersz klasyka)

William Shakespeare



Czyż nie wymowa oczu twych, co sięga
Niebios i świata argumenty łamie,
Sprawia, że serce me krzywoprzysięga?
Kary nie zazna, kto dla ciebie kłamie.
Niewiast wyrzekłem się, lecz ci dowiodę,
Żeś ty boginią; przysięgi człowiecze
Jakąż miłości boskiej czynią szkodę?
Twą łaską z świata niełaski się leczę.
Tchnienia powiewem było przyrzeczenie;
Tyś słońcem, grzeje świat promienność twoja,
Niech wyparuje moich przysiąg tchnienie,
Twoja w tym będzie wina, a nie moja.
     Złamałem słowo, lecz któż jest tak głupi,
     By go nie łamać, gdy za to raj kupi.


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
1 317 wyświetleń
przysłano: 5 marca 2010

William Shakespeare

Inne teksty autora

Sonet XVIII

William Shakespeare, wiersz klasyka

Sonet

William Shakespeare, wiersz klasyka

sonet 75

William Shakespeare, wiersz klasyka

43

William Shakespeare, wiersz klasyka

89

William Shakespeare, wiersz klasyka

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło